Jak szybko zacząć i szybko skończyć

Dzisiejszego dnia nauczyliśmy się z Barym jak szybko zacząć i skończyć robić dwie rzeczy:

  • opalać się
  • surfować

Jak wieść gminna niesie największe słońce zwykle praży w godzinach 10-14. Od dziecka więc uczyliśmy się z Barym, że najlepsze godziny na plażowanie to godziny 8-10 (na Sri Lance 6-10) oraz 14-16 (odpowiednio 14-18). Nauka jednak jak się okazało poszła w las, ponieważ na naszej nowo poznanej plaży zameldowaliśmy się równo o 10, opuściliśmy ją w okolicach 14. Bardzo fajnie.

Przyjechaliśmy wczoraj do Arugam Bay, czyli raju surferskiego i pierwszą myślą Bartka jak można się domyślić było „gdzie mogę wypożyczyć deskę? mogę już iść posurfować, mogę, mogę?”  Rozsądnie jednak przełożył swoje wyczyny na dzisiaj, co może nie było do końca dobrym pomysłem.

Niesamowity pływak Bary łapie fale bez deski

Niesamowity pływak Bary łapie fale bez deski

Arugam to typowo turystyczna mieścina z ciekawym klimatem. Ludzie są bardzo wyluzowani, a nad morzem krążą duże grupy młodych chłopaków, które chcą sobie robić z tobą zdjęcie (dobra, ze mną to jeszcze rozumiem, ale niektórzy chcieli mieć zdjęcie z Bartkiem… czemu? nie wiem). Ludzie się uśmiechają, witają i zaskakująco nie chcą cię naciągnąć na hajs.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Plaża w Arugam Bay i ekipa cwaniaków

Przy głównej drodze dużo ciekawych knajp. W jednej z nich wczoraj zjedliśmy sobie całkiem smaczne kottu (smażone warzywa, mięso i ryż wymieszane na patelni, coś a’la risotto) i wybraliśmy miejscówki na dziś, których zaskakująco nie odwiedziliśmy.

Do rzeczy: Bary w końcu wypożyczył wyczekiwaną deskę surfingową, bez żadnej lekcji (bo przecież jedna na Kanarach póltorej roku temu wystarczyła) i poszliśmy na plażę z miejscem do surfowania dla początkujących – tzw. Baby Point. Ja rozłożyłam się do opalania, a Bartek ruszył na podbój oceanu. Wysmarowaliśmy się solidnie pięćdziesiątką i byliśmy gotowi.

Jestę serferę

Jestę serferę

bty

Zdjęcie z ręki, bo mi nie miał kto zrobić

Na początku widziałam tylko jak zawzięcie wiosłuje rękoma na spotkanie fali, których jak na złość nie było dobrych. Wstał kilka razy, wywalił się, przypomniał sobie, że przecież nogi miały wystawać za deskę jak leży, bo średnio się steruje; prawie wjechał deską na innego człowieka, bo nie mógł skręcić, ale generalnie radził sobie. Nie no, złapał prawie wszystkie nadające się do surfingu fale, więc dumna jestem 🙂

Wczoraj obserwując surferów Bary się zastanawiał czemu większość surfuje w koszulkach i kmina była taka, że pewnie się już tak opalili, że nie mogą się odsłaniać za bardzo… Na bank.

Po dwóch wypadach na fale Mąż mój w końcu się dowiedział dlaczego. Otóż, deska obciera. Obciera brzuch, obciera kolana. A słońce opala. I to dość mocno – całe plecy i nogi z tyłu. A nogi z tyłu jakoś nie zostały dziś posmarowane…

Eeej... kolanko obtarłem.. boli mnie teraz i zlatują mi się muchy do rany... :<

Eeej… kolanko obtarłem.. boli mnie teraz i zlatują mi się muchy do rany… :<

I to wszystko sprowadza nas do tego, że siedzimy sobie wieczorem w pokoju, w knajpach nie byliśmy. Bartusiowe plecy i nogi muszą być smarowane co jakiś czas, bo jakoś ciężko się leży.

I, jak można się domyślić, jutro przerwa od surfowania i opalania. Łatwo przyszło, łatwo poszło 🙂

Wieczorne rozrywki

Wieczorne roz(g)rywki

A jak się uda to podbijemy pobliski Park Narodowy i może zobaczymy słonie i krokodyle!

Zostaw wiadomość

5 Komentarze on "Jak szybko zacząć i szybko skończyć"

Powiadom o
avatar
Sortuj według:   najnowsze | najstarsze
Błażejewskifuncrazyclub
Gość
Błażejewskifuncrazyclub

Prosimy o więcej zdjęć Barego w kąpielówkach

Pakery
Gość
Pakery

Woda, woda, woda, WODA!!! 😀

Pakery
Gość
Pakery

I FAAAALEEE!! 😀

Benek
Gość
Benek

pozdrawiam młodych podróżników

braszki
Gość
braszki

Z wielką przyjemnoscią śledzimy Waszą podróż po pięknych zakamarkach świata.Pomyslałam sobie że Wy tak jak P. Halik i P.Dzikowska podróznicy.Tak to pieknie opisujecie i te cudowne zdjęcia.Pozdrawiamy Was cieplutko buziaczki 🙂 Zosia i Wiesio

wpDiscuz
Bitnami